Od dłuższego czasu zastanawiałem się czy znajdzie się jakiś lepszy odtwarzacz do symbianka. Próbowałem już wielu, Jukeboxa, MP3GO, itd. Pewnego dnia nadziałem się na program zwany TTPod. Myślę: jakiś lipny musi być skoro podszywają się pod iPoda. Ale zaryzykowałem.
Po zainstalowaniu go spodobał mi się układ wszystkich opcji w menu wywoływanych lewym softkeyem. Jest wszystko czego tylko potrzeba, segregacja kawałków wg wykonawcy, tytułu, wg ustalonej przez nas kolejności a i też wg czasu utworu. Programiści dorzucili też opcję słów do piosenki, ale jako że tego nie używam to nie przetestowałem tej opcji. Wolałem skupić się na tym co oferuje nam ten odtwarzacz od strony jakości brzmienia. Testowałem go na zestawie N93 + Sennheiser HD 201GE. Powiem tak, dźwięk może nie powala mocą, może nie jest idealnie czysty, ale kto się skupia na czymś takim?? Program bardzo dobrze oddaje agresywny kickbass jak i głęboki sub. Co do equalizera to nie miałem żadnych zastrzeżeń, 11 opcji w tym na pierwszej pozycji możliwość własnych ustawień. Podsumowując dźwięk spisuje się znakomicie.
Przejdę teraz do spraw wizualnych. Program umożliwia ustawienie nam jednej z pięciu skórek. Mało?? Oczywiście można jeszcze sobie ich więcej pobrać, dzięki opcji DOWNLOAD MORE. Jak dla mnie wielki plus. Możemy również ustawić sobie jedną z 8 wizualizacji. Bardzo ciekawa opcja. Bardzo przydatna też jest możliwość wrzucenia własnej tapetki jako tło odtwarzacza.
Czyżbyśmy trafili na idealne zastępstwo standartowego odtwarzacza?? Owszem. Jednak programik ma też minusy. U mnie podczas przełączenia na tryb landscape (Dodam że mam N93) nie działały żadne klawisze. Tak samo na N76 mojego ojca. Może niedopatrzenie programistów...

Drugie, pobieranie skórki przez WiFi... Koszmar... To było tzw neverending story. w końcu zmuszony byłem anulowac operację.
Na koniec podsumowanie:
Oceniam go na 9,5/10
Gdyby nie ten zonk ze skórkami to by było wszystko w jak najlepszym porządku. Dźwięk bez zastrzeżeń, obsługa intuicyjna, czego chcieć więcej?? Może tańczącej Carmen Electry jako wizualizacji...
