Fight Night Round 4
Wprowadzenie: Jest to już 4 odsłona znanej z PC i Play Station serii, gier bokserskich. W wersjach na PC czy konsole gra zaskakuje różnorodnością. Po wyjściu Fight Night Round 3 gracze myśleli że 4 odsłona będzie jeszcze lepsza. Jednak wersja komórkowa zawiodła. Gra ma bardzo wysokie wymagania, n awiekszości modeli przycina( nawet na nokii N93)
Gameplay:Menu gry wygląda niemalże identycznie jak w "3" części. Mamy jedyne innych przeciwników. ( 7 zupełnie nowych nazwisk). W trybie kariery zaczynamy od tworzenia własnego boksera, który jest identyczny z tym z 3 części. Zaczynamy od wpisania nazwiska boksera i znowu mamy do wyboru kolor skóry, spodenek, rękawic i butów. Nie ma nic zaskakującego.
Umiejętności też są standardowe: Siła, stamina, zdrowie, serce doi walki i szybkość. Każdą z umiejętności możemy rozwijać aż dojdziemy do maksymalnego pułapu 100%.
Gra wygląda identycznie jak w poprzedniej wersji. Bokserów widzimy z boku, a nasz zawodnik jest po lewej stronie. Dużym minusem jest fakt, że nasi przeciwnicy są jeszcze słabsi niż w poprzedniej części. opuszczają ręce, zadają ciosy według schematu, bardzo łatwego do rozszyfrowania. Nawet jeśli gramy najsłabszym dostępnym bokserem, możemy znokautować najlepszego bez większych problemów, zasypując go gradem lekkich ciosów.
Grafika:Jest identyczna, jak w pierwszej części, zmieniono jedynie silnik gry, przez co ma większe wymagania od poprzedniczki. Gra przez to przycina.
Dźwięk:tu wypowiem się najkrócej, p[ponieważ nie jestem zwolennikiem gier java z prymitywnym dźwiękiem. Można wytrzymać, ale ja standardowo wyłączam
Plusy: + mimo wszystko porządna grafika
+ słynne licencjonowane nazwiska ( m.in. legendarni Lennox Lewis i Mike Tyson)
Minusy:- zbyt duże wymagania, jak na grę w javie
- brak nowych opcji
- zbyt duże podobieństwo do poprzedniej wersji
Oceny:
Ogólnie: 5/10
Grafika: 8,5/10
Gameplay: 2/10
Dźwięk: 7,5/10Podsumowanie: Fight Night Round 4 nie wypada zbyt dobrze, gra została stworzona bez pomysłu, na podstawie hitowego Fight Night Round 3.
W moich odczuciach firma EA zdecydowanie zawiodła.[azbest]